środa, 11 grudnia 2024

"Tajne misje"

 Próbowały mnie przerobić 

No i im się nie udało 

I w złe rzeczy chciały wrobić 

Fajna buźka zgrabne ciało 


A chodziło im o kasę 

Jestem taki dość ostrożny 

I nie chodzi mi o klasę 

I nie jestem zbyt pobożny


Fajna gadka fajna laska 

Uważajcie was ostrzegam

W głowie im jedynie kaska 

I faceci Was przestrzegam 


I że miły i w ogóle 

Ja próbuję Was ochronić 

One piszą to tak czule 

Je zwyczajnie czas pogonić 


Ciężkie życie i warunki

I by chciały nas oskubać 

Dla Was lepsze jednak trunki

Lepiej palcem w nosie dłubać 


Chcą Was doić chcą zwyczajnie 

I nie dajcie się nabierać 

Odbywają misję tajnie 

A jest w Polsce co wybierać 


Niby biedne  - zawsze szkoda 

Pokrzywdzone swoim życiem 

Lepsza dla nas jest swoboda 

I to nasze polskie picie 😊


Kamil Sanocki 😊

poniedziałek, 18 listopada 2024

"Sól na ranę"

Projekt w nocy - napisałem,

Nawet Pani - już wysłałem,

Jeszcze dwa mi - pozostały,

Chcę zaliczyć - semestr cały,


Parę pompek - już zrobiłem,

Się w ten sposób - odmóżdżyłem,

Twardy reset - miękka spacja,

Będzie szybka - szybka akcja,


A dość dawno - nie ćwiczyłem,

Bo z kontuzją - się męczyłem,

Bo coś z barkiem - mi się działo,

No i ćwiczyć - się nie dało,


Trzeba wszystko - to pogodzić,

Żeby sobie - nie zaszkodzić,

Nieraz trzeba pas - powiedzieć,

I w milczeniu - zło przesiedzieć,


Nie wyrywam się - do przodu,

A robiłem tak - za młodu,

Nieraz jeszcze - też tak czynię,

Bez litości - czas mi płynie,


W życiu trzeba być - tygrysem,

No bo życie jest - kaprysem?,

Niekoniecznie - niekażdego,

Czasem pytam się - dlaczego?,


Prosta droga - proste życie,

Raz na dole - raz na szczycie,

Się tak szybko - wszystko zmienia,

A okrągła - nasza Ziemia,


Tak niedawno - w podstawówce,

A zakupy teraz - w Mrówce,

Jak to wszystko - szybko leci,

Dziś dorośli - dawniej dzieci,


A mniej czasu - na ćwiczenie,

Było młodsze - pokolenie,

Odjechało już - do domu,

Niewesoło już - nikomu,


Wszystko fajne - szybko znika,

Zegar szybko - szybko cyka,

No a lubię - muzę ostrą,

Niekoniecznie - nudną - prostą,


Jeszcze trochę - coś poczytam,

Może o coś - Cię zapytam,

Choć nieskłonna - czy odpowiesz?,

Się niczego już - nie dowiesz,


No o sobie - wiesz już wszystko,

Niedaleko nas jest - Chrzypsko,

Świat odkrywa nam - nieznane,

I rozrywa czasem - ranę,


Dosypuje do niej - soli,

Nic się wtedy - nic nie goi,

Kończę jednak - te wywody,

Bo ku temu - mam powody.😊


Kamil Sanocki 😊😊😊 

piątek, 1 listopada 2024

„Żegnam i witam 😊😊😊”


Coś napisać - dziś się przyda,

Cicho - cicho - bo się wyda,

Płynę dzisiaj - gdzieś w nieznane,

Co jest w życiu - mi pisane?

Pobiegałem - czy widziałaś?

Na rowerku - dziś śmigałaś?

Jak Cię budzę - to wyzywaj,

Tylko durniem - nie nazywaj 😉,

Jak to widzisz - Droga Aniu,

Bo ja mistrzem - jestem w spaniu,

Szukam kogoś - do czytania,

Gdy układam - te litania,

No i przyznam - że to lubię,

Kiedyś była - siła w stówie,

Czasy jednak się zmieniają,

Inne laski - to czytają,

Ciężko znaleźć - miłość życia,

To nie problem - być dla bycia,

Ale po co - Ciebie pytam,

Sam już nie wiem - żegnam? - witam. 😀

Kamil Sanocki 😊😊😊 

niedziela, 27 października 2024

"Zgubić w pasie"


Czy to ma sens - że się trudzę,
Pewnie już Cię - trochę nudzę,
Życie takie jest - niestety,
Ciężkie życie - bez kobiety,
Ciężkie życie - na tym świecie,
Ja to wiem - i Wy to wiecie,
Pewnie ludzie - już się śmieją,
Że ja żyję - wciąż nadzieją,
Kto się śmieje - ten się śmieje,
A wiatr zawsze - w oczy wieje,
Całe życie - jest przede mną,
Znajdę jeszcze - kurkę biedną,
Która to mi - przypasuje,
Ciągle walczę - i próbuję,
Pewnie teraz - beczkę kręcisz,
Pewnie jak ja - też nie smęcisz,
Się powieki - ciężkie robią,
Ludzie swoją - rzepkę skrobią,
A ja skrobię - właśnie swoją,
Byki życia - się nie boją,
Tak trafiło - znak zodiaku,
Prawie zawsze - jest w ataku,
To jest jednak - bez znaczenia,
Takie moje - majaczenia,
Dziś brakuje - mi natchnienia,
Dziś masz z głupim - do czynienia,
Kończę zaraz - tą rozprawkę,
Chcę zaprosić Cię - na kawkę,
Dziś przebiegłem - małą rundę,
Czas pobiłem - o sekundę,
Nie zależy mi - na czasie,
Chcę po prostu - zgubić w pasie,
Czuć się trochę - bardziej zdrowy,
Przygotować - do połowy,
Jednak nie chcę - robić wstydu,
Przez coś na co - nie mam wpływu

sobota, 26 października 2024

„Podolski”

Kilka dni już - nam minęło,

Czas napisać - jakieś dzieło 😀,

To za mocno powiedziane,

I na sukces - nie skazane,

Robię błędy - piszę zdania,

Nie mam głowy - do pisania,

Lecz nikt za mnie - nic nie zrobi,

Pobiegają - dzisiaj nogi,

Chodzi dzisiaj - o niedzielę,

Mógłbym mówić - Ci Aniele,

Nie wiem jednak - czy się godzisz,

Co na co dzień - no co robisz?,

Ja studiuję - robię szkołę,

Miałem lufę - jak stodołę,

Dawne lata - dawno temu,

Piszę dziwnie - po jakiemu?,

No a jak to - język polski,

Dawny sąsiad - był Podolski,

Poskładało się - natchnienie,

A czas zrobić - sobie siemię,

Pewny siebie - świat kołysze,

A ja o nim - pierwsze słyszę,

Cisza w głowie - łeb rozwala,

Decybeli - braknie skala,

Nie zrobiłem - jednak rundy,

Przeważyło - pół sekundy,

I zachodzę teraz - w głowę,

Jak napisać - tą połowę,

Z górki zawsze - jakoś leci,

Kiedy księżyc - w nocy świeci,

Moje myśli - są w kolejce,

Wyobraźni - puszczam lejce,

Jeszcze trochę - tu dołożę,

Bo jak tworzę - no to tworzę,

Choć za mocno - to nazwane,

Piszę jednak - tak mi dane,

Nie jest jednak - to profeska,

A historia - trochę czeska,

Lepiej byłoby - film czeski,

Ja zielony - i niebieski,

Purpurowy - i sinieję,

Zawsze - zawsze - mam nadzieję,

Kończę jednak to - na razie,

Lecę kąpać się - na gazie 😊😊😊😊😊😊.

Kamil Sanocki 😊😊😊😊 

piątek, 25 października 2024

„Czytasz, czy nie?”


Choć nie czytasz - tego wcale,

To ja piszę - Tobie stale,

Jesteś piękna - jak kwiat róży,

Się niejeden - pewnie dłuży,


Mi się również - też podobasz,

Choć od siebie - nic nie dodasz,

Nie odpowiesz - na pytania,

Dziś mam wenę - do pisania,


No więc kilka słów - od siebie,

Dawno temu - byłem w niebie,

Powróciłem - tu na ziemię,

Czy ja kiedyś - czy się zmienię,


Mam co chciałem - choć nie miałem,

To się swego - doczekałem,

Było dobrze - czy za dużo,

Nic dobrego - mi nie wróżą,


A obijam się - ostatnio,

I chcę poznać - duszę bratnią,

Wiem że nie znam - Ciebie wcale,

No i trochę - się tu chwalę,


Trzeba jednak - ryzykować,

I się niczym - nie przejmować,

Liczyć - jutro - będzie lepsze,

Wiem co myślisz - ale pieprzę,


A wyrwało się - z kontekstu,

Moje wersy - bez atestu,

Wysyłałem - do sprawdzenia,

I wyszedłem - na jelenia,


Nic nowego - wiele razy,

Jak startować - to od bazy,

Wiersze łatwiej - mi się pisze,

W prozie pustka - czuję ciszę,


A projekty - mam przed sobą,

Jaką w życiu - idę drogą,

Się wydaje - że na skróty,

Się wydaje - że napruty,


A jak piwo - zero zero,

Lubię jeździć - jako kiero,

Lubię jazdę - cóż poradzić,

W życiu trzeba - się prowadzić,


No i transport - z tym związany,

Choć na sukces - nie skazany,

Go studiuję - i się staram,

I granice swe - ustalam,


Palę mosty - brak odwrotu,

Brnę przed siebie - bez polotu,

I od wschodu - do zachodu,

Brnę przed siebie - brnę do przodu,


Się nawinął - temat długi,

Się paliło - kiedyś szlugi,

W dniu dzisiejszym - jednak kończę,

Pozdrowienia - tu załączę 😀.


Kamil Sanocki

czwartek, 17 października 2024

"Mamy imieniny"

 Wena w nocy - pierwsza klasa

A się staram życie całe

To jak mieć w rękawie asa

Poświęcenia duże małe


Jak jest przecież wszyscy wiemy

Robię tyle ile mogę

Tak naprawdę - tak bez ściemy

Kto mi wskaże moją drogę?


Prosty człowiek - życie trudne

A ja szukam wciąż mentora

Życie czasem jest tak nudne

Nie mam w sobie nic z bachora


Bo rodzice mnie kochali

I to mówię teraz szczerze

Dobrze zawsze traktowali

I traktują i w to wierzę


Dzisiaj mamy imieniny

I jej składam te życzenia

Dobra często nie widzimy

Ja nie życzę od niechcenia ❤️❤️❤️


Kamil Sanocki