Odpocząłem - czas zaczynać,
Najważniejsze - nie przeginać,
Dwie kolejne książki - z głowy,
Umysł pełen - umysł zdrowy,
Ciągnę sroki - za ogony,
Szukam wszędzie - wszędzie żony,
Zapodziała się gdzieś - nie wiem,
A nie skuszę żony - śpiewem 😂😂😂,
Nie tenorem - nie sopranem,
Mogę papę - drzeć nad ranem,
Ledwie szkoła - się zaczyna,
To już zrzędła - zrzędła mina,
Sześć projektów - mam przed sobą,
Jaką idę - idę drogą,
Będzie pełno tu - roboty,
I w tygodniu - i w soboty,
Gorsze rzeczy - się dziubało,
No się dawno - nie pisało,
Będzie trzeba - złapać wenę,
I wymyślić - jakąś ściemę,
Sześć projektów - i laborki,
W dużych miastach - zawsze korki,
A zajęcia - teraz zdalne,
Jednak życie - jest realne,
A studiuję transport - w Pile,
Byłoby to tak - na tyle,
Przed czterdziestką - się zachciało,
No bo stresu - było mało,
Po co niby - lżej w przyszłości,
Się nadaję? - brak prędkości,
Lubię jeździć - samochodem,
Się kojarzy - z tym zawodem,
Nic o Tobie - jednak nie wiem,
A być nie chcę - jakimś szpiegiem,
Wypytywać się - kolegów,
Bo czy lubisz - lubisz szpiegów?,
Pomysł z głowy - ulatuje,
Świata trochę - nie pojmuję,
Się to jednak - kiedyś zmieni,
Twardo stąpam - po tej ziemi,
Może tylko - się tak zdaje,
Bo chwilami - mało czaję,
A chwilami - jest mi błogo,
Kogo słuchać - powiedz kogo?
Ze złej strony - z dobrej strony,
Atakują ludzi - klony,
A ja jednak - się nie daję,
Różni ludzie - różne kraje.😊