niedziela, 23 sierpnia 2026

Dystans do siebie to podstawa

Skromny ze mnie - człowieczyna

Mam oleju trochę - w głowie

Jeszcze znajdzie się - dziewczyna

Dużo mówię tu - o sobie

Jednak dystans - mam do siebie

Się potrafię - skrytykować

Rzadko kiedy bywam - w gniewie

Wolę sobie - porymować

Rzadziej to ostatnio - robię

Jednak wprawa - pozostała

Po co - udowadniać sobie?

Dusza grać że - nie przestała

Piszę sobie - na pamiątkę

Coś po sobie - pozostawię

No a chcieli - zrobić w trąbkę

Się przy rymach - dobrze bawię

Wam zabawę - oferuję

Bo niejeden - się pośmieje

Nic nikomu - nie krzyżuję

I na miłość - mam nadzieję

Towarzyszy nam - do końca

Jest dla głupich - tylko niby

Mam na tyle jednak - słońca

A nie kręcą mnie już - biby

A odpocząć jechać - trzeba

Głupi weekend mi - wystarczy

Mam uchylić - rąbek nieba?

Lucjan całe życie - walczy

I nie tylko że - ze sobą

Bo mu kłody - życie rzuca

A być dawniej - chciałem z Tobą

Lecz Ty miałaś mnie - za buca

I niejedna - taka była

Palców u rąk mi - za mało

A pamiętasz - pewnie Miła

Piękna buzia - zgrabne ciało

Ładna miska - jeść nie daje

Lecz facjata - w oko wpada

Jeszcze pewnie - gdzieś zagaję

Czy to właśnie - moja wada?


Kamil Sanocki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz