Skromny ze mnie - człowieczyna
Mam oleju trochę - w głowie
Jeszcze znajdzie się - dziewczyna
Dużo mówię tu - o sobie
Jednak dystans - mam do siebie
Się potrafię - skrytykować
Rzadko kiedy bywam - w gniewie
Wolę sobie - porymować
Rzadziej to ostatnio - robię
Jednak wprawa - pozostała
Po co - udowadniać sobie?
Dusza grać że - nie przestała
Piszę sobie - na pamiątkę
Coś po sobie - pozostawię
No a chcieli - zrobić w trąbkę
Się przy rymach - dobrze bawię
Wam zabawę - oferuję
Bo niejeden - się pośmieje
Nic nikomu - nie krzyżuję
I na miłość - mam nadzieję
Towarzyszy nam - do końca
Jest dla głupich - tylko niby
Mam na tyle jednak - słońca
A nie kręcą mnie już - biby
A odpocząć jechać - trzeba
Głupi weekend mi - wystarczy
Mam uchylić - rąbek nieba?
Lucjan całe życie - walczy
I nie tylko że - ze sobą
Bo mu kłody - życie rzuca
A być dawniej - chciałem z Tobą
Lecz Ty miałaś mnie - za buca
I niejedna - taka była
Palców u rąk mi - za mało
A pamiętasz - pewnie Miła
Piękna buzia - zgrabne ciało
Ładna miska - jeść nie daje
Lecz facjata - w oko wpada
Jeszcze pewnie - gdzieś zagaję
Czy to właśnie - moja wada?
Kamil Sanocki
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz