niedziela, 23 sierpnia 2026

Dzwonek budzi nas co rano


Leworęczni - Lucjan Fela
Lewą ręką się witają
Praworęczni - Romka Jajo
Długie lata się już znają
A my z Felą tak dla beki
Nikt tej paki nie rozwali
Będą nam wystawiać czeki
Co w przyszłości się ustali
Planujemy podróżować
Więcej niż dotychczas trochę
Żeby później nie żałować
Dzisiaj każdy ma radochę
Jeszcze chwila i do domu
Choć nikomu się nie spieszy
Dopisuję to do tomu
Plaża jednak nas podleczy
Czas to pieniądz - prawda taka
Czasu jednak nie liczymy
Smutnym pokazuję faka
A się spełnia to co śnimy
Towarzyszy nam zabawa
Tryska radość w każdej chwili
Nikt się smucić nie ma prawa
Wcale dużo nie wypili
Kawał życia jest przed nami
I się poddać nie możemy
Choć czasami się coś chrzani
My naprawić świat ten chcemy
A pomysłów mamy kupę
Kreatywne mamy głowy
Tylko trzeba ruszyć dupę
Się zbliżamy do połowy
Dzwonek budzi nas co rano
Praca nasza priorytetem
I codziennie nie to samo
Nasze życie jest sekretem
Kamil Sanocki

Życie to fikcja, a wakacje to jezioro


Ciepły piasek - mokra woda
Turystyka rozwinięta
Tu panuje - nowa moda
Babka babka - kiedy renta?
Nie stać nas na Malediwy
Przyszłość jednak jest przed nami
Nie dorobi się uczciwy
Tu jesteśmy z dziewczynami
Spokój cisza to podstawa
Przyszłość niesie nam miliony
Niepotrzebna nam zabawa
Żaden nie ma jeszcze żony
Czy na sukces - czy na bluesa
Myślę każdy z nas skazany
A do przodu robię susa
Rozdział życia jest pisany
Nie dogoni nigdy bieda
Bo w nas wiara wyjątkowa
Z tej ekipy nikt nie sprzeda
To jest faza początkowa
Dobra paczka i jest zgranie
Nikt nikogo nie wysprzęgli
Trzeba myśleć - trzeba dzbanie
Co niektórzy - już polegli
My idziemy jednak dalej
Się na chwilę zatrzymałem
Jesteś młody - baw się szalej
Wierszy trochę napisałem
Nikt mi tego nie odbierze
Się historia nowa tworzy
Jest to wszystko na papierze
A jesteśmy trochę chorzy
Każdy z nas na różny sposób
Każdy z nas zupełnie inny
Nie słyszymy jednak głosów
Ja nie jestem jakiś dziwny
A otwieram się przed światem
Każdy z nas jest doskonały
Każdy z nas jest dzieckiem kwiatem
A świat dla nas jest za mały
A przyjaciół mam niewielu
Ponad wszystko jednak cenię
Więc co powiesz przyjacielu?
Ja już nigdy się nie zmienię
Jajo Romka Lucjan Pati
To przygoda wakacyjna
Paczka bawić się potrafi
Nasza spółka jest fikcyjna
Kamil Sanocki

Mierzyn Vegas


Dobry weekend - dobrzy ludzie
Z przyjaciółmi - tutaj jestem
Opieramy się - tu nudzie
Życie nasze - naszym testem
Zaczynamy - tę przygodę
Pati Romka Jajo ja
Piękną mamy tu przyrodę
Choć niedługo - bo dni dwa
Zawsze reset to dla głowy
Odskoczymy tu od pracy
Kopaliśmy dawniej rowy
Wszyscy młodzi - wszyscy tacy
Szczegółami się nie dzielę
Bo jak w Vegas tu zostaje
Dzisiaj mamy już niedzielę
Życie nasze - naszym rajem
Tylko wspomnę - tak ogólnie
Można tutaj - porozmawiać
Z Felą lubię to szczególnie
A nie chcemy się umawiać
Przyjaciele przyjaciółmi
I to wszystko moi mili
A jesteśmy wszyscy równi
Teraz piszę w wolnej chwili
Na papierze pozostaje
To co moja głowa tworzy
Moje życie nie jest rajem
My jesteśmy wszyscy chorzy
W pozytywny sposób jednak
Każdy z nas jest zakręcony
Ja tu jestem - taki średniak
Pozytywnie pomylony
I nie każdy to rozumie
Co mam tu do przekazania
Każdy z nas normalny w tłumie
Teraz proszę o pytania
Kamil Sanocki

Dystans do siebie to podstawa

Skromny ze mnie - człowieczyna

Mam oleju trochę - w głowie

Jeszcze znajdzie się - dziewczyna

Dużo mówię tu - o sobie

Jednak dystans - mam do siebie

Się potrafię - skrytykować

Rzadko kiedy bywam - w gniewie

Wolę sobie - porymować

Rzadziej to ostatnio - robię

Jednak wprawa - pozostała

Po co - udowadniać sobie?

Dusza grać że - nie przestała

Piszę sobie - na pamiątkę

Coś po sobie - pozostawię

No a chcieli - zrobić w trąbkę

Się przy rymach - dobrze bawię

Wam zabawę - oferuję

Bo niejeden - się pośmieje

Nic nikomu - nie krzyżuję

I na miłość - mam nadzieję

Towarzyszy nam - do końca

Jest dla głupich - tylko niby

Mam na tyle jednak - słońca

A nie kręcą mnie już - biby

A odpocząć jechać - trzeba

Głupi weekend mi - wystarczy

Mam uchylić - rąbek nieba?

Lucjan całe życie - walczy

I nie tylko że - ze sobą

Bo mu kłody - życie rzuca

A być dawniej - chciałem z Tobą

Lecz Ty miałaś mnie - za buca

I niejedna - taka była

Palców u rąk mi - za mało

A pamiętasz - pewnie Miła

Piękna buzia - zgrabne ciało

Ładna miska - jeść nie daje

Lecz facjata - w oko wpada

Jeszcze pewnie - gdzieś zagaję

Czy to właśnie - moja wada?


Kamil Sanocki

poniedziałek, 10 sierpnia 2026

Pora na wakacyjną miłość



Zaczynamy - jazdy miłe
Tutaj nic nas - nie uchroni
Mieć musimy - zawsze siłę
No i trzymać wszystko - w dłoni

Dobro zawsze - do nas wraca
Jak bumerang - powiem szczerze
I unikać - trzeba kaca
Bo pomysły - wtedy świeże

Przejechany - wiele razy
Zawsze jednak - powstawałem
A się pchałem - pod zakazy
Jeszcze gdy - nie rymowałem

Całe życie - towarzyszy
Jakaś taka - mi głupota
Jednak wszystko to - się liczy
Chcieli zrobić - na robota

Nie dam sobie - wejść na głowę
Specyficzne - mam myślenie
Jednak jest to - całkiem zdrowe
Nie wie - młode pokolenie

Mam zasady - swoje zdanie
Gardzę ich - manipulacją
I wiem co zjeść - na śniadanie
Się nie sprzeczam - z czyjąś racją

Jednak kiedy - jestem pewny
To potrafię - iść na noże
Rzadko kiedy jestem wredny
No i jechać czas - nad morze

Może się - niewiasta trafi
Miłość jakaś - wakacyjna
Bo rozmawiać - się potrafi
Może będzie - atrakcyjna

Bo są gusta - i guściki
I nie każda - wpadnie w oko
A co później? - no liściki
Czas rozglądać się - szeroko

sobota, 1 sierpnia 2026

Czas i miejsce



Życie pisze scenariusze

Albo do nich się stosujesz

Tak naprawdę nic nie muszę

Tego może nie pojmujesz


A ja piszę te bazgroły

No i jestem samoukiem

Nie wyniosłem ich ze szkoły

Wszystko piszę małym drukiem


Komuś może się podobać

A olewać mogę resztę

Nic nie musi to kosztować

Mogę pisać gdy mam siestę


Każdej mogę dedykować

Nikt mi tego nie zabroni

W życiu nie chcę nic żałować

Więc nie wciskam wszędzie dłoni


Za zajęte się nie biorę

Bo zwyczajnie mam zasadę

Jeszcze znajdę swoją norę

I wiem dobrze że dam radę


Choć nie jestem idealny

Nie ma ludzi doskonałych

Jednak związek jest realny

No i szukam uczuć stałych


Bo raz po raz jest dla słabych

A ja szukam stabilności

W tym temacie nie chcę bladych

Nie chcę w życiu już przykrości


Kamil Sanocki