Zaczynamy - jazdy miłe
Tutaj nic nas - nie uchroni
Mieć musimy - zawsze siłę
No i trzymać wszystko - w dłoni
Dobro zawsze - do nas wraca
Jak bumerang - powiem szczerze
I unikać - trzeba kaca
Bo pomysły - wtedy świeże
Przejechany - wiele razy
Zawsze jednak - powstawałem
A się pchałem - pod zakazy
Jeszcze gdy - nie rymowałem
Całe życie - towarzyszy
Jakaś taka - mi głupota
Jednak wszystko to - się liczy
Chcieli zrobić - na robota
Nie dam sobie - wejść na głowę
Specyficzne - mam myślenie
Jednak jest to - całkiem zdrowe
Nie wie - młode pokolenie
Tutaj nic nas - nie uchroni
Mieć musimy - zawsze siłę
No i trzymać wszystko - w dłoni
Dobro zawsze - do nas wraca
Jak bumerang - powiem szczerze
I unikać - trzeba kaca
Bo pomysły - wtedy świeże
Przejechany - wiele razy
Zawsze jednak - powstawałem
A się pchałem - pod zakazy
Jeszcze gdy - nie rymowałem
Całe życie - towarzyszy
Jakaś taka - mi głupota
Jednak wszystko to - się liczy
Chcieli zrobić - na robota
Nie dam sobie - wejść na głowę
Specyficzne - mam myślenie
Jednak jest to - całkiem zdrowe
Nie wie - młode pokolenie
Mam zasady - swoje zdanie
Gardzę ich - manipulacją
I wiem co zjeść - na śniadanie
Się nie sprzeczam - z czyjąś racją
Jednak kiedy - jestem pewny
To potrafię - iść na noże
Rzadko kiedy jestem wredny
No i jechać czas - nad morze
Może się - niewiasta trafi
Miłość jakaś - wakacyjna
Bo rozmawiać - się potrafi
Może będzie - atrakcyjna
Bo są gusta - i guściki
I nie każda - wpadnie w oko
A co później? - no liściki
Czas rozglądać się - szeroko
Gardzę ich - manipulacją
I wiem co zjeść - na śniadanie
Się nie sprzeczam - z czyjąś racją
Jednak kiedy - jestem pewny
To potrafię - iść na noże
Rzadko kiedy jestem wredny
No i jechać czas - nad morze
Może się - niewiasta trafi
Miłość jakaś - wakacyjna
Bo rozmawiać - się potrafi
Może będzie - atrakcyjna
Bo są gusta - i guściki
I nie każda - wpadnie w oko
A co później? - no liściki
Czas rozglądać się - szeroko