Albo do nich się stosujesz
Tak naprawdę nic nie muszę
Tego może nie pojmujesz
A ja piszę te bazgroły
No i jestem samoukiem
Nie wyniosłem ich ze szkoły
Wszystko piszę małym drukiem
Komuś może się podobać
A olewać mogę resztę
Nic nie musi to kosztować
Mogę pisać gdy mam siestę
Każdej mogę dedykować
Nikt mi tego nie zabroni
W życiu nie chcę nic żałować
Więc nie wciskam wszędzie dłoni
Za zajęte się nie biorę
Bo zwyczajnie mam zasadę
Jeszcze znajdę swoją norę
I wiem dobrze że dam radę
Choć nie jestem idealny
Nie ma ludzi doskonałych
Jednak związek jest realny
No i szukam uczuć stałych
Bo raz po raz jest dla słabych
A ja szukam stabilności
W tym temacie nie chcę bladych
Nie chcę w życiu już przykrości
Kamil Sanocki
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz