poniedziałek, 20 lipca 2026

Atak klonów

Odpocząłem - czas zaczynać,

Najważniejsze - nie przeginać,

Dwie kolejne książki - z głowy,

Umysł pełen - umysł zdrowy,

Ciągnę sroki - za ogony,

Szukam wszędzie - wszędzie żony,

Zapodziała się gdzieś - nie wiem,

A nie skuszę żony - śpiewem 😂😂😂,

Nie tenorem - nie sopranem,

Mogę papę - drzeć nad ranem,

Ledwie szkoła - się zaczyna,

To już zrzędła - zrzędła mina,

Sześć projektów - mam przed sobą,

Jaką idę - idę drogą,

Będzie pełno tu - roboty,

I w tygodniu - i w soboty,

Gorsze rzeczy - się dziubało,

No się dawno - nie pisało,

Będzie trzeba - złapać wenę,

I wymyślić - jakąś ściemę,

Sześć projektów - i laborki,

W dużych miastach - zawsze korki,

A zajęcia - teraz zdalne,

Jednak życie - jest realne,

A studiuję transport - w Pile,

Byłoby to tak - na tyle,

Przed czterdziestką - się zachciało,

No bo stresu - było mało,

Po co niby - lżej w przyszłości,

Się nadaję? - brak prędkości,

Lubię jeździć - samochodem,

Się kojarzy - z tym zawodem,

Nic o Tobie - jednak nie wiem,

A być nie chcę - jakimś szpiegiem,

Wypytywać się - kolegów,

Bo czy lubisz - lubisz szpiegów?,

Pomysł z głowy - ulatuje,

Świata trochę - nie pojmuję,

Się to jednak - kiedyś zmieni,

Twardo stąpam - po tej ziemi,

Może tylko - się tak zdaje,

Bo chwilami - mało czaję,

A chwilami - jest mi błogo,

Kogo słuchać - powiedz kogo?

Ze złej strony - z dobrej strony,

Atakują ludzi - klony,

A ja jednak - się nie daję,

Różni ludzie - różne kraje.😊

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz